Inauguracyjne mecze nie są mocną stroną Polaków. Po raz czwarty z rzędu mistrzostwa świata dywizji 1A zaczęli od porażki. Co więcej, trzeci raz ich pogromcami okazali się Włosi - wcześniej w 2015 (1:2) i 2016 (1:3) roku. W ubiegłym biało-czerwoni ulegli Korei Południowej 2:4.

Od początku inicjatywa należała do drużyny z Półwyspu Apenińskiego, ale w polskiej bramce świetnie spisywał się naturalizowany Amerykanin John Murray. W samej tylko pierwszej tercji zatrzymał 13 uderzeń.

W jednej z nielicznych akcji do siatki trafić udało się w szóstej minucie Krzysztofowi Zapale i niespodziewanie Polacy prowadzili.

W drugiej części gra była bardziej wyrównana, jednak z goli cieszyli się Włosi. W 34. minucie wyrównał Giulio Scandella, a w 39. na listę strzelców wpisał się Armin Helfer.

Podopieczni trenera Teda Nolana do końca ambitnie walczyli o wyrównującego gola, ale nie potrafili sobie stworzyć dogodnych sytuacji. Polaków tuż przed końcem meczu strzałem do pustej bramki "dobił" Ivan Deluca.

W pozostałych niedzielnych meczach Wielka Brytania niespodziewanie pokonała Słowenię 3:1, a Kazachstan wygrał z Węgrami 3:0.

W poniedziałek biało-czerwoni zmierzą się ze Słowenią. Początek meczu o godzinie 16.00.

Dwie najlepsze drużyny awansują do elity. Najsłabsza spadnie do Dywizji 1B

Polska - Włochy 1:3 (1:0, 0:2, 0:1)
Bramki: dla Polski - Krzysztof Zapała (6); dla Włoch - Giulio Scandella (34), Armin Helfer (39), Ivan Deluca (60)
Strzały: Polska - 21; Włochy - 32
Kary: Polska - 8 minuty; Włochy - 4 minuty