Kamil Stoch lata coraz dalej

sport skoki narciarskieletni puchar swiataklingenthal kwalifikacjen/z kamil stoch05/10/2007fot. alex domanski / contrast / Inne
Nie chcą, by ich porównywac, a jednak skojarzenia nasuwają się same. "To był majstersztyk w stylu Adama Małysza" - powiedział o pierwszym skoku oddanym przez Kamila Stocha podczas konkursu w Klingenthal Łukasz Kruczek, drugi trener polskiej reprezentacji skoczków narciarskich.
- Maciej Kot odkryciem naszej kadry skoczków
- Stoch powalczy o wygraną w Klingenthal
- Kamil Stoch: Mogę skakać jeszcze dalej
- Kamil Stoch 5. w konkursie w Klingenthal
- Stoch: Tęsknię za śniegiem
- Małysz trenuje mimo kłopotów rodzinnych
- Kamil Stoch: Jestem mocniejszy niż rok temu
- Małysz mistrzem Polski na średniej skoczni
- Mamy dwóch świetnych skoczków
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Ten wynik jest dla jego kariery ważniejszy niż środowe zwycięstwo w Oberhofie. Kamil potwierdził, że tamten sukces nie był przypadkiem i że w trudnych warunkach potrafi walczyć z najlepszymi" - uważa Kruczek. Mimo świetnej passy nasz utalentowany zawodnik nie żałuje, że sezon letni właśnie się skończył. "Ale nie dlatego, że jestem znużony. Wiem, że wkrótce zacznie się rywalizacja na śniegu. A ja właśnie jestem takim typem, który nabiera świeżości, gdy nadchodzi zima" - twierdzi.
Stoch przyznaje, że to lato było jednym z najważniejszych okresów w jego karierze. "Ze względu na to, jak dużo się nauczyłem. Dużo doświadczeń wyniosłem szczególnie z ostatniego wyjazdu. Podczas tych dwóch konkursów nauczyłem się, jak nie zepsuć drugiej serii. To jest najważniejsze. Mam nadzieję, że to sobie zostawię, zakoduję gdzieś w pamięci i będę wykorzystywał" - mówi, dodając, że w odniesieniu sukcesu pomogły mu powrót do wielkiej formy Małysza oraz coraz lepsze występy innych polskich reprezentantów.
"Nie myślałem nigdy o tym, że muszę być drugim oprócz Adama najlepszym polskim skoczkiem albo muszę go pokonać. Bo nie muszę, robię to wszystko dla siebie. Ale takie były oczekiwania. Brak tej presji z pewnością mnie odciążył" - nie kryje pochodzący z Zębu zawodnik.
Zwycięzcą całej rywalizacji na igelicie po raz drugi w karierze został Thomas Morgenstern. Gdyby nie brak Małysza, który zrezygnował z dwóch ostatnich konkursów lata z powodu choroby teścia, Austriak raczej nie obroniłby prowadzenia w klasyfikacji generalnej. "Na początku żałowałem, ze Adam nie przyjedzie. Później jednak cieszyłem się, że nie muszę z nim rywalizować" - przyznał po zawodach "Morgi". Małysz w cyklu GP był drugi. Niespodziewanie takie samo miejsce nasza reprezentacja zajęła w klasyfikacji narodów. Przegraliśmy tylko z Austriakami.









































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!