Rosyjska biathlonistka: Nie brałam dopingu
Rosyjska biathlonistka i była już liderka Pucharu Świata Jekaterina Juriewa nadal twierdzi, że nigdy świadomie nie zażywała środków dopingujących. "Mam czyste sumienie" - potwierdziła po powrocie do Moskwy w wywiadzie dla rosyjskiej telewizji.
- Nasza łyżwiarka w światowej czołówce
- Liderka Pucharu Świata złapana na dopingu
- Sikora: To nie był dobry start
- Jonsson mistrzynią w biegu na dochodzenie
- Afera dopingowa w Bundeslidze
- Bułgarscy sędziowie stosują doping
- Norwescy biathloniści odizolowani od świata
- Czołowi rosyjscy biathloniści na dopingu
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Troje rosyjskich biathlonistów, w tym Juriewa, zostało tymczasowo zawieszonych za stosowanie środków dopingujących i nie wystąpi w mistrzostwach świata, które rozpoczęły się w sobotę w południowokoreańskiej miejscowości Pyeongchang.
Oprócz Juriewej zawieszono szóstą w klasyfikacji Pucharu Świata Albinę Achatową oraz Dmitrija Jaroszenkę. Ogłaszając w piątek nazwiska dopingowiczów Międzynarodowa Unia Biathlonu (IBU) nie podała jakie zabronione substancje wykryto podczas testów.
Cała trójka w piątek musiała opuścić Koreę Płd. i powróciła do kraju. Zdaniem Juriewej w samolocie panowała dobra atmosfera. "Żartowaliśmy sobie i popijaliśmy kawkę" - powiedziała zawodniczka, która przed rokiem w mistrzostwach świata w szwedzkim Oestersund wygrała bieg na 15 km, była druga na dochodzenie i trzecia ze startu wspólnego.
Trener Achatowej Leonid Gurjew twierdzi, że jego podopieczna na pewno świadomie nie uczestniczyła w dopingowym procederze i sugeruje, iż niedozwolone środki mogły się znajdować w którymś z zażywanych lekarstw.
>>>Liderka Pucharu Świata złapana na dopingu
Próbki u rosyjskich biathlonistów pobrano 5 grudnia ubiegłego roku, w dniu przerwy podczas pierwszych w sezonie zawodów Pucharu Świata w szwedzkim Oestersund. Początkowo informowano, że w organizmach wspomnianej trójki znaleziono erytropoetynę (EPO), jednak później szef IBU Anders Besseberg powiedział, że "chodzi o inną substancję".
Całą trójkę czeka teraz przesłuchanie przed komisją dyscyplinarną IBU, która może anulować ich wyniki od początku sezonu. Zawieszenie na dwa lata oznaczać dla nich będzie, że nie wystąpią w przyszłorocznych igrzyskach olimpijskich w Vancouver.









































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!