Na otwarcie meczu doszło do obustronnych przełamań serwisów, ale o losach pierwszego seta zadecydował drugi "break" zdobyty przez Garcię-Lopeza w czwartym gemie. Dzięki niemu później odskoczył na 4:1 i 5:2, zanim wygrał partię 6:3 po 38 minutach.

Kubot wyraźnie się pogubił na początku drugiego seta. Szczególnie zawodził go serwis, czego skutkiem było prowadzenie Hiszpana 4:0, zanim tenisista z Głogowa zaczął wygrywać swoje podanie. Udało mu się dzięki temu wyjść na 1:4 i 2:5, ale w ósmym gemie nie wykorzystał dwóch "break pointów", bowiem wyszedł w nim na 40:15, zanim przegrał kolejne cztery piłki.

Po godzinie i 10 minutach rozpoczęła się najbardziej wyrównana partia w meczu, która trwała 63 minuty. W niej obaj tenisiści konsekwentnie utrzymywali swoje serwisy w pierwszych siedmiu gemach. Tym razem nieoczekiwaną słabość wykazał Garcia-Lopez, który przegrał podanie na 3:5, ale Polak nie zdołał utrzymać przewagi do końca i od razu pozwolił się przełamać. Zmarnował też dwa setbole przy 5:4.

Hiszpan doprowadził do tie-breaka, w którym odskoczył na 5:2 i 6:3; zakończył spotkanie po dwóch godzinach i 13 minutach, wykorzystując drugiego meczbola.

Było to pierwsze spotkanie Kubota sklasyfikowanego na 62. pozycji w rankingu ATP World Tour z Garcią-Lopezem obecnie 53.na świecie. Porażka oznacza, że w grze pojedynczej mężczyzn nie ma już w turnieju Polaków, bowiem w poniedziałek odpadł Michał Przysiężny, po porażce z innym Hiszpanem Albertem Montanesem.

Kubot po raz drugi grał w turnieju głównym w Nowym Jorku, ale po czteroletniej przerwie. W 2006 roku przebił się tu przez eliminacje, później wygrał dwa mecze, zanim odpadł w trzeciej rundzie. Rok później w ostatnim meczu kwalifikacji przegrał z Przysiężnym. W tym sezonie po raz pierwszy wystąpił w US Open na podstawie rankingu.


Był to szósty singlowy występ Polaka w Wielkim Szlemie, a najlepszy rezultat uzyskał w styczniu w Australian Open dochodząc do 1/8 finału. Również w Melbourne odnotował półfinał debla, razem z Austriakiem Oliverem Marachem w ubiegłym roku.

W US Open Kubot i Marach wygrała we wtorek z Brytyjczykiem Rossem Hutchinsem i Amerykaninem Scottem Lipskym 7:6 (7-4), 6:3. W drugiej rundzie rywalami pary rozstawionej z numerem piątym będą Niemiec Benjamin Becker i Argentyńczyk Leonardo Mayer albo Czech Leos Friedl i Serb Dusan Vemic.

Na jesieni Polak awansował do czołowej setki rankingu ATP World Tour. Po udanym tournee po Ameryce Południowej w lutym wskoczył do czołowej 50-tki, a najwyżej był sklasyfikowany na 41. miejscu w połowie kwietnia.

Później jednak wiodło mu się już gorzej; na początku lipca skręcił na treningu w Pradze kostkę i naderwał więzadło. Po pięciotygodniowej przerwie wrócił do gry, ale poniósł dwie porażki w pierwszych rundach imprezy Masters 1000 w Cincinnati oraz w turnieju ATP w New Haven.

W trzecim dniu US Open, oprócz Kubota, zagrają w deblu pierwsze mecze dwie Polki. Agnieszka Radwańska razem z Rosjanką Marią Kirilenko (nr 10.) wystąpi przeciwko Kai-Chen Chang z Tajwanu i Amerykanką Raquel Kops-Jones. Natomiast Alicja Rosolska w parze z Chanelle Scheepers z RPA zmierzy się z Niemkami Julią Goerges i Anną-Leną Groenefeld.