Była to pierwsza konfrontacja 94. w rankingu WTA Linette z szóstą w tym zestawieniu Switoliną.

25-letnia Polka trzeci rok z rzędu znalazła się w głównej drabince French Open. W tej imprezie nigdy wcześniej nie wygrała meczu otwarcia. Dotychczas jej najlepszym wynikiem w Wielkim Szlemie była druga runda, na której zatrzymała się w US Open 2015. Dzięki tegorocznemu rezultatowi w nowym notowaniu światowej listy powinna uplasować się pod koniec "80".

Młodsza o dwa lata Ukrainka jest najlepszą tenisistką tego sezonu - prowadzi w rankingu "Road to Singapore". Wygrała w tym roku cztery imprezy: w Tajpej, Dubaju, Stambule i Rzymie, a w całej karierze ma w dorobku osiem tytułów. Turniej w stolicy Włoch był ostatnim sprawdzianem przed rywalizacją na kortach im. Rolanda Garrosa. W zawodach wielkoszlemowych tylko raz wystąpiła w ćwierćfinale, a miało to miejsce dwa lata temu we French Open. W poprzednim sezonie odpadła w Paryżu rundę wcześniej.

Linette zgłosiła się w stolicy Francji również do debla - odpadła w drugiej rundzie.

Poznanianka była ostatnią reprezentantką Polski w singlowych zmaganiach. W sobotę w trzeciej rundzie odpadła rozstawiona z "dziewiątką" Agnieszka Radwańska, a Jerzy Janowicz przegrał mecz otwarcia.

Wynik meczu 3. rundy gry pojedynczej kobiet:

Jelina Switolina (Ukraina, 5) - Magda Linette (Polska) 6:4, 7:5.