Polka, 83. w ostatnim notowaniu listy światowej, wygrała w Wuhan już czwarte spotkanie, bo do głównej drabinki musiała się przebić z kwalifikacji.

Pierwszy set pojedynku z Siniakovą, obecnie 47. rakietą świata, był bez historii. Linette dwukrotnie przełamała podanie rywalki i wygrała partię 6:1 w ciągu 26 minut.

W drugiej Czeszka, która w lipcu triumfowała w turnieju w szwedzkim Bastad, ale później zdołała wygrać tylko trzy mecze, zacięty opór stawiła Polce do stanu 2:2. Od tego momentu Linette rozstrzygnęła na swoją korzyść cztery kolejne gemy i całe spotkanie, choć set trwał niemal dwa dłużej niż pierwszy.

Była to druga konfrontacja tych zawodniczek. Poprzednio, pięć lat temu w Pradze w imprezie rangi ITF, też lepsza była poznanianka.

O ćwierćfinał 25-letnia Linette powalczy z liderką światowego rankingu Hiszpanką Garbine Muguruzą bądź Ukrainką Łesią Curenko. Ich spotkanie powinno się rozpocząć ok. godz. 14.30 czasu polskiego.

W Wuhan występuje również Agnieszka Radwańska (nr 9), która we wtorek pokonała Niemkę Julię Goerges 7:5, 7:5 i w 1/8 finału zmierzy się z Ashleigh Barty, z którą nigdy wcześniej nie grała. 21-letnia Australijka w światowym rankingu zajmuje 37. miejsce, a obecny sezon jest najlepszy w jej karierze, m.in. triumfowała w imprezie WTA w Kuala Lumpur czy była w finale w Birmingham.

Na drugiej rundzie występ w turnieju zakończyła m.in. rozstawiona z "dwójką" Rumunka Simona Halep, która uległa Rosjance Darii Kasatkinie 2:6, 1:6.

Dalej gra z kolei niedawna liderka klasyfikacji tenisistek Karolina Pliskova (nr 3), która po trudnym boju uporała się z reprezentantką gospodarzy Shuai Zhang 6:4, 3:6, 6:4. Czeszka w ćwierćfinale może być przeciwniczką Radwańskiej.