Ze względu na długotrwały deszcz najpierw spotkania przełożono na piątek. Tego dnia systematycznie przesuwano porę rozpoczęcia pierwszych dwóch meczów ćwierćfinału singla. 28. w światowym rankingu Radwańska i 122. w tym zestawieniu Amerykanka Sachia Vickery, z którą zmierzy się Polka, wyjść miały na kort w drugiej turze. Dopiero rano czasu polskiego podjęto decyzję o przełożeniu pojedynków na sobotę.

W czwartek również miał się odbyć ćwierćfinał gry podwójnej z udziałem Magdaleny Fręch. Organizatorzy, w obawie przed zbyt dużymi zaległościami, w piątkowe przedpołudnie czasu lokalnego zdecydowali się skierować czekające deblistki do miejscowej hali. Fręch i partnerująca jej Prarthana Thombare z Indii przegrały z rozstawionymi z "dwójką" Japonką Nao Hibino i Chorwatką Dariją Jurak 6:4, 6:7 (3-7), 3-10. Zawodniczka z Łodzi startowała też w singlu - nie przeszła eliminacji, ulegając w nich Vickery.

Radwańska na otwarcie w Auckland wygrała z Brazylijką Beatriz Haddad Maia 6:2, 4:6, 6:2, a w drugiej rundzie pokonała Amerykankę Taylor Townsend 6:3, 7:5. Z Vickery nigdy wcześniej się nie zmierzyła.

Krakowianka triumfowała w Auckland w 2013 roku. Występ sprzed czterech lat był jedynym dotychczas jej startem w tych zawodach.