Wybrane rekordy Formuły 1, które mogą zostać pobite lub wyrównane w 2019 roku:
1.19,119 - tyle zajęło Finowi Kimiemu Raikkonenowi, byłemu kierowcy Ferrari, a obecnie Alfa Romeo, przejechanie okrążenia w kwalifikacjach przed wyścigiem o Grand Prix Włoch na torze Monza w ubiegłym roku. To najszybciej pokonane "kółko" w historii F1. Wcześniej przez 14 lat rekordzistą był Kolumbijczyk Juan Pablo Montoya. W tym sezonie wynik może być jeszcze lepszy, biorąc pod uwagę nowe specyfikacje techniczne dla konstruktorów (zmiany dotyczą m.in. kształtu tylnego skrzydła).

6 - tyle razy z rzędu (1999-2004) team Ferrari wywalczył tytuł mistrza świata konstruktorów, co jest najdłuższą taką serią w historii Formuły 1. Jeśli w 2019 roku pierwszy w klasyfikacji będzie Mercedes GP, wyrówna rekord włoskiego zespołu.

7 - tyle lat (plus dziewięć miesięcy i 11 dni) minęło między wyścigami, w których miejsce na podium zajął Austriak Alexander Wurz. To najdłuższa taka przerwa w historii. Tę statystykę może poprawić Kubica, który ostatnio w pierwszej trójce znalazł się 29 sierpnia 2010 w GP Belgii.

23 - tyle lat (i 134 dni) miał w 2010 roku najmłodszy mistrz świata w historii Formuły 1 Niemiec Sebastian Vettel. Szanse na pobicie tego rekordu w tym roku wydają się mieć jedynie Holender Max Verstappen (Red Bull) i reprezentant Monako Charles Leclerc (Ferrari), którzy w dniu ostatniego wyścigu w sezonie będą mieli skończone 22 lata.

121 - w tylu wyścigach przynajmniej jeden punkt wywalczył Michal Schumacher. Jego rekord pobije w tym roku Raikkonen, jeśli znajdzie się w pierwszej dziesiątce w 18 z 21 wyścigów.

142 - w tylu wyścigach przynajmniej przez chwilę na prowadzeniu był Schumacher. Rekord może odebrać mu Brytyjczyk Lewis Hamilton - wystarczy, że broniący tytułu mistrzowskiego kierowca Mercedesa GP będzie liderem w 14 z 21 wyścigów.

165 - w tylu wyścigach wystąpili Brytyjczycy Johnny Herbert oraz Martin Brundle. To najwięcej spośród wszystkich kierowców, którzy nigdy nie wywalczyli pole position. Ten niechlubny rekord może mu odebrać w tym sezonie Meksykanin Sergio Perez (Racing Point), który wziął dotychczas udział w 158 wyścigach, nigdy nie startując z pierwszej pozycji.