Ekstraklasa: Legia już w 30. sekundzie powinna strzelić gola. Wisła do ataku ruszyła dopiero w końcówce

| Aktualizacja:

Zaczęli znakomicie goście, którzy w 37 sekundzie spotkania stworzyli niesamowitą sytuację. Akcja rozpoczęła się od Sebastiana Szymańskiego, który idealnie podał do wybiegającego na czystą pozycję Marko Vesovica; Czarnogórzec zagrał z kolei do Sandro Kulenovica, który nie wykorzystał okazji. 

wróć do artykułu

Może zainteresować Cię też: