Jak tłumaczył dyrektor sportowy ŁKS Krzysztof Przytuła, sytuację Malarza klub monitorował od czasu, gdy odszedł z Legii.

"Rozpoczęcie rozmów miało miejsce kilka dni przed sytuacją związaną z Michałem Kołbą (zawodnik podejrzany jest o doping - PAP). Nie będę opisywał, jakim bramkarzem jest Arek, bo każdy, kto śledzi polską piłkę, o tym wie. Umówiliśmy się na dwuletni kontrakt i przez ten okres wraz z Arkiem mamy do zrealizowania kilka celów" – mówił Przytuła, cytowany na oficjalnej stronie internetowej klubu.

Wyraził przekonanie, że biorąc pod uwagę umiejętności, charyzmę, zaangażowanie i doświadczenie Malarza, klubowi uda się w pełni tego dokonać.

"Pozyskanie takiej jakości piłkarza dla każdego klubu jest bezcenne, więc tym bardziej cieszymy się, że Arek zdecydował się na ŁKS" – dodał.

Nowy bramkarz ŁKS treningi z drużyną rozpocznie na początku przyszłego tygodnia.

Przypomniano, że Malarz ma 39 lat i pochodzi z Pułtuska. Pierwsze piłkarskie kroki stawiał w tamtejszej Nadnarwiance. Potem był zawodnikiem m.in.: Mazovii Ciechanów, Bugu Wyszków, Polonii Warszawa, Gwardii Warszawa czy Świtu Nowy Dwór Mazowiecki.

Z Mazowsza przeniósł się do Wielkopolski, gdzie przez półtora roku występował w Amice Wronki i przez pół roku w Lechu Poznań. Później kontynuował swoją karierę w Grecji, w takich klubach, jak m.in.: AO Xanthi, Panathinaikos Ateny, OFI Kreta i AE Larissa. Grał też w cypryjskich AEL Limassol i AS Ethnikos Achnas.

Po powrocie do kraju trafił do pierwszoligowego wówczas GKS Bełchatów i pomógł temu klubowi w powrocie do ekstraklasy. Po pół roku został zawodnikiem Legii, z którą zdobył trzy tytuły mistrza kraju oraz Puchar Polski. Łącznie na boiskach ekstraklasy Malarz rozegrał dotychczas 155 spotkań, z czego 104 w barwach Legii (plus 19 w GKS Bełchatów, 2 w Lechu, 10 w Amice i 20 w Świcie).

W czwartek łódzki klub poinformował, że podstawowy dotychczas bramkarz ŁKS Michał Kołba miał pozytywny wynik testu antydopingowego. 27-latek wystąpił we wszystkich dotychczasowych siedmiu meczach tego sezonu. Z podjęciem decyzji w jego sprawie klub wstrzymał się do czasu przeprowadzenia badania próbki B.

Na łamach portalu sport.pl tymczasowe zawieszenie Kołby zapowiedział natomiast szef Polskiej Agencji Antydopingowej Michał Rynkowski. Ma to nastąpić w piątek. Jak zaznaczył, za stosowanie substancji, której obecność w organizmie piłkarza wykazała pierwsza próbka, grozi mu dyskwalifikacja do dwóch lat.