Dla Zielińskiego mecz z Empoli był okazją do wspomnień, bowiem w przeszłości występował w tym zespole.

Początek środowego spotkania był dla niego nieudany. W 28. minucie po strzale Brazylijczyka Diego Fariasa piłka odbiła się od pomocnika reprezentacji Polski i zmyliła bramkarza Napoli.

Zieliński odpowiedział jednak w imponujący sposób. W 44. minucie po podaniu od Milika popisał się bardzo mocnym strzałem z ponad 20 metrów i doprowadził do wyrównania. To jego piąty gol w obecnym sezonie Serie A.

Druga połowa była jednak gorsza dla Napoli. Tuż po przerwie Milik został ukarany żółtą kartką, a wkrótce potem - w 52. minucie - gola głową dla Empoli strzelił Giovanni Di Lorenzo. To wystarczyło od odniesienia niespodziewanego zwycięstwa.

Dzięki temu Empoli wydostało się ze strefy spadkowej - awansowało na 17. miejsce (28 pkt), ale osiemnasta obecnie Bologna gra w czwartek na wyjeździe z Atalantą Bergamo.

Napoli pozostało na drugim miejscu. Ma 63 punkty i traci już osiemnaście do Juventusu. Lider z Turynu dzień wcześniej, z Wojciechem Szczęsnym w bramce, pokonał na wyjeździe Cagliari 2:0.

Również we wtorek Krzysztof Piątek zdobył 20. bramkę w ligowym sezonie. Jego Milan, wciąż czwarty w tabeli (52), zremisował u siebie z Udinese 1:1. Piątek rozegrał cały mecz, natomiast w ekipie gości rezerwowym był Łukasz Teodorczyk.