"Barca" rozgrywki zaczęła od porażki w Bilbao z Athletic (0:1), ale bardziej od straty punktów jej sympatyków martwić mogą problemy kadrowe u progu sezonu. Na inaugurację brakowało Messiego, ale po tym spotkaniu ze składu wypadli urugwajski snajper Luis Suarez i francuski skrzydłowy Ousmane Dembele.

To sprawia, że jednym nominalnym napastnikiem pozostał Francuz Antoine Griezmann, który w ligowym debiucie w barwach Barcelony rozczarował. "Musi zrozumieć, że wymagam, by bardziej był zaangażowany w to, co dzieje się na boisku" - wspomniał trener Ernesto Valverde po pierwszej od 2008 roku porażce "Dumy Katalonii" na inaugurację.

Messi, który uskarżał się na uraz łydki, w środę wznowił zajęcia z zespołem i w niedzielę powinien być do dyspozycji szkoleniowca. Nie wiadomo tylko, czy znajdzie się w podstawowym składzie.

Przygotowania do niedzielnego meczu są jednak w cieniu przeciągających się targów o Neymara. Według nieoficjalnych informacji, Paris Saint-Germain odrzuciło już dwie propozycje Barcelony, a z pozyskania brazylijskiego skrzydłowego nie rezygnuje też wciąż ponoć Real Madryt.

Betis także zaczął rozgrywki od porażki - u siebie 1:2 z Valladolid. Klub jednak ma swoje ambicje, a przed rokiem potrafił nawet zwyciężyć na stadionie Barcelony 4:3.

W Madrycie, choć Real zaczął od zwycięstwa nad Celtą Vigo 3:1, nie jest spokojniej. Z klubu wyciekają informacje, jakoby trener Zinedine Zidane nie był do końca zadowolony z letnich wzmocnień. Według mediów, "Królewscy" nie tylko uczestniczą w wyścigu o Neymara, ale i chętnie kupiliby Paula Pogbę z Manchesteru United.

W sobotnim spotkaniu z Valladolid zabraknie Chorwata Luki Modrica. Najlepszy piłkarz świata w 2018 roku przed tygodniem został ukarany czerwoną kartką i musi pauzować. Głównym kandydatem, by go zastąpić jest Isco, ale coraz wyżej stoją też u francuskiego szkoleniowca akcje Kolumbijczyka Jamesa Rodrigueza, który raczej latem nie opuści klubu.

Wciąż niezdolny do gry jest pozyskany z Chelsea Londyn Belg Eden Hazard.

Zespół z Valladolid ostatni raz punkt z Santiago Bernabeu wywiózł w styczniu 2005 roku, kiedy zremisował 1:1.

Inną stołeczną drużynę - Atletico - czeka wyjazd do Leganes, gdzie od trzech lat nie może sięgnąć po komplet punktów (trzy remisy z rzędu).