Napady furii, brak szczerości i szacunku. Siatkarki kierują poważne zarzuty wobec trenera reprezentacji Polski

| Aktualizacja:

Błędy w prowadzeniu zespołu, napady furii, czy brak szczerości i szacunku dla zawodniczek, to tylko część zarzutów pod adresem selekcjonera Jacka Nawrockiego, które siatkarki reprezentacji przedstawiły w wydanym w czwartek oświadczeniu.

wróć do artykułu
  • ~Kibic
    (2019-11-07 15:51)
    Poprzednik też nie był lepszy,chciał od każdej zupy,przepraszam,nie wymawiam d.
  • ~Aron
    (2019-11-07 19:23)
    Babom odbija i to właśnie ich koniec !
  • ~Rozwalic sitwe ,powolac mlode .
    (2019-11-07 19:34)
    Trzeba natychmiast rozwalic sitwe w reprezentacji kobiet ,Nie maja szans jechac na Olimpiade ,bo sa slabsze od innych , Jesli w zespole graja lesbijki to robia sie podzialy ,Trener powinnien wymienic sklad ,zostawic mlode ,powolac nowe zawodniczki a te ,ktore rozrabiaja nie musza grac ,W druzynach zagranicznych siedza cicho ,natychmiast bylyby wyrzucone po konfliktach z trenerem .
  • ~Baczny obserwator
    (2019-11-08 00:31)
    Polskie siatkarki mają poencjał bycia jedną z najlepszych drużyn świata. Na razie ten trener z tą drużyną nie osiągnął nic. Trener i prazes związku do dymisji. A co do awantu na igrzyska, i tak nie awansują, są za słabo wyszkolone.
  • ~Więcej dobroci
    (2019-11-08 22:06)
    Mam wrażenie, że to konflikt rozpętany przez urażoną ambicję jednej lub dwóch zawodniczek, a na zasadzie źle pojmowanej solidarności włączyły się w ten konflikt inne zawodniczki. Wg moich obserwacji wywiadów z niektórymi zawodniczkami po meczach, zwłaszcza tych meczach mniej udanych, wydaje mi się, że brak krytycznego spojrzenia na własną grę odgrywa w tym konflikcie z trenerem bardzo dużą rolę. Pani Kąkolewska, jako kapitan drużyny powinna dążyć do rzeczowego wyjaśniania od razu konfliktowych sytuacji i zgłaszania ich niezwłocznie Prezesowi związku. Nie rozumiem dlaczego to Pani Wołosz reprezentuje zawodniczki, a nie kapitan drużyny Pani Kąkolewska. Myślę, że konflikt zaszedł już za daleko i Prezes związku musi sprawę jak najszybciej wyjaśnić - rozmawiać z trenerem i poszczególnymi zawodniczkami - aby móc ocenić właściwie o co tak naprawdę chodzi w tym konflikcie. Jeżeli zarzuty wobec trenera nie znajdą potwierdzenia w faktach, a okażą się pomówieniami, to wtedy lepiej zakończyć współpracę z gwiazdami i wysłać juniorki na turniej eliminacyjny - dla nauki i osiągania sukcesów w przyszłości. Natomiast jeśli zarzuty zawodniczek będą miały potwierdzenie w faktach (nie w informacjach prasowych i pomówieniach), to zrezygnować trzeba z trenera. Pójście na kompromis to trzecie wyjście, ale mające sens tylko wtedy, jeżeli wszystkie zaiteresowane strony uznają to wyjście za dobre.
  • ~Miś
    (2019-11-09 19:25)
    Jak się pracuje z kobietami to rzeczywiście można dostać napadu furii.
  • ~boj
    (2019-11-10 16:56)
    Jak czytam nie ktore komentarze to mi sie chce smiac czy znaja sie troche a na sporcie ci co pisza trener jest glowa druzyny i od niego najwieciej sie wymaga pytam sie czy trener boi sie o posadke a kasa jest wazniejsza niz sport wstyd i hanba siatkowka zenska zostala z niszczona przez obecnego trenera i caly zarzad PZPS
  • ~nie kibic, a miłośnik, kuli dla PZPS żeskiej siatkówki
    (2019-11-21 13:55)
    Panowie macie dużo racji i nie macie. Jak są sukcesy to prezes w pierwszym szeregu, a jak nie ma to wszyscy winni tylko nie on najwyższa pora wywalić na zbity pysk prezesa. Od lat siatkówka żeńska dla PZPS była złem koniecznym. Sukcesy męskiej siatkówki to nie jest żadną zasługą prezesa tylko i wyłącznie zawodników i trenerów. Mamy wystarczającą ilość zawodniczek np. Pani Dolata- Skowrońska, czy Pani Niemczyk, która słusznie powiedziała, że komuś zależy na rozwaleniu kadry. A Panowie Wójtowicz, Kadziewicz, Zagumny mają więcej wiadomości na temat szkolenia i funkcjonowania, klubów i kadry w czterech literach tzn. w d...pie jak nie zastąpiony prezes PZPS. Przy okazji zapytam który ze sportów zespołowych przynosi tyle chwały Polsce co ta z marginesu kadra siatkarek