Kamil Stoch: To nie jest koniec świata. Tragedia byłaby, gdybyśmy nie awansowali do drugiej serii

| Aktualizacja:

Kamil Stoch przyznał, że czuje się zawiedziony po zajęciu przez Polskę czwartego miejsca w drużynowym konkursie skoków w narciarskich mistrzostwach świata, ale nie zamierza robić z tego tragedii. "To nie jest koniec świata" - podkreślił.

wróć do artykułu
  • ~sd2017
    (2019-02-24 20:44)
    Kamil, dobrze mówisz. Inni też są dobrzy. Nie da się z nimi zawsze wygrywać.
  • ~old 62
    (2019-02-24 21:26)
    Aż boję się pomyśleć co będzie z naszymi skokami za kilka lat.Średnia wieku naszej drużyny wynosi ponad 31 lat, a następców nie widać. Może ten zaawansowany wiek jest przyczyną huśtawki formy naszych zawodników ? Naraz wszyscy skakali dużo gorzej niż tydzień temu.Oni mogą skakać jeszcze przez kilka lat,lecz wyniki będą osiągać takie,jakie osiąga obecnie emeryt, 4-krotny mistrz olimpijski Simon Amman.Co dzieje się z kadrą B,gdzie są następcy Kamila Stocha ?