Piorun nie uderza dwa razy w to samo miejsce. Czyżby? Trener Sydney FC, John Kosmina to urodzony pechowiec. Podczas świątecznej kolejki ligowej został znokautowany przez piłkarza przeciwnej drużyny. Nie byłoby w tym może nic dziwnego, gdyby nie fakt, że dwa lata wcześniej przytrafił mu się dokładnie taki sam wypadek! Przekonajcie się sami.
Podczas świątecznej kolejki A-League Sydney FC prowadzone przez Kosminę grało z Melbourne Victory. Pal licho, że gracze z Sydney przegrali mecz, prowadząc 2:0. Prawdziwe nieszczęście spotkało trenera, który został przewrócony przy ławce przez szarżującego piłkarza Victory, Danny'ego Allsoppa. Wyglądało to tak:
>>>Ten trener to prawdziwy pechowiec!
Co ciekawe, to nie pierwszy tego typu wypadek Kosminy. Dwa lata temu, gdy prowadził Adelaide United, wpadł na niego inny zawodnik z Melbourne - Kevin Muscat. Wtedy szkoleniowiec nie wytrzymał i mało nie udusił ze złości "atakującego", co możecie zobaczyć tu:
>>>Trener wkurzył się nie na żarty
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|