Łazarek w rozmowie z PAP po spotkaniu z Ukrainą zwrócił uwagę przede wszystkim na doskonałe przygotowanie taktyczne Polaków do wszystkich trzech meczów grupowych. - Jesteśmy doskonale przygotowani do każdego pojedynku. Jest taktyczna wiedza, która później przekłada się na poziom gry. Tu nie ma żadnego przypadku. Były obawy przed mistrzostwami o obronę, a okazało się, że jest pomysł na tę obronę, która prezentuje dobry poziom. Cieszę się z tego, co mamy, bo wygląda to co najmniej dobrze – dodał.

Były selekcjoner reprezentacji Polski (1986-89) przypomniał, jak po ostatnich spotkaniach sparingowych przed wyjazdem na Euro zaczęły się pojawiać głosy krytyczne. - Po meczach z Holandią i Litwą zaczęło się kocie mruczenie, a to był przecież okres przed mistrzostwami. Adam ze swoim sztabem trenerskim doskonale wiedzą, że z małych rzeczy biorą się wielkie. Wtedy był czas na pracę nad tymi małymi. Praca i przygotowanie wykonane wtedy przynosi teraz efekt – powiedział.

Polska w grupie C zdobyła siedem punktów, czyli tyle samo co Niemcy, ale miała gorszy bilans bramkowy i zajęła drugie miejsce. W walce o ćwierćfinał Euro biało-czerwoni zmierzą się ze Szwajcarią, która była druga w grupie A.

- Szwajcarzy to mają dobry ser. No i zegarki, ale na te to niewielu stać. Przed mistrzostwami w jednej z rozmów z dziennikarzami powiedziałem, że dojdziemy przynajmniej do ćwierćfinału i tego się trzymam. Wygramy ten ćwierćfinał, a w półfinale, to już jak Bóg da. On tam ma na pewno otwarte okno i wszystko widzi – skomentował Łazarek.

Podsumowując, były selekcjoner reprezentacji Polski, ale także trener m.in. Lecha Poznań, Wisły Kraków i Lechii Gdańsk, powiedział, że można mieć nadzieję na dobry wynik biało-czerwonych, bo drużyna Nawałki jest mądrze prowadzona. - Jest pomysł, wiedza i mądrość. Ten zespół jest napęczniały, ale z rozsądkiem. Możemy przeżyć jeszcze wiele wspaniałych chwil na tych mistrzostwach dzięki tej drużynie – zakończył Łazarek.