"Jeśli nadal będzie prawidłowo się rozwijał oraz solidnie trenował, to już w wieku 18 lat stać go będzie na walkę o medale w mistrzostwach świata seniorów" - przekonuje jedyny polski złoty medalista olimpijski w skokach Wojciech Fortuna.

Reklama

Klimkowi Murańce dwukrotnie nie udało się przebrnąć przez kwalifikacje na Wielkiej Krokwi. Przypomnijmy, że po raz pierwszy o cudownym dziecku polskich skoków było głośno sześć lat temu, kiedy to w Zakopanem poszybował na odległość 135,5 m. W 2007 roku na tej samej skoczni został wicemistrzem Polski. Z kolei dwa lata temu, również w rodzinnym mieście, zadebiutował w Pucharze Świata. Jako 13-latek został najmłodszym skoczkiem w historii uczestniczącym w zawodach. Nie wytrzymał jednak napięcia i w kwalifikacjach oddał najgorszy skok ze wszystkich zawodników. (...)

Murańka ostatnio urósł. Obecnie mierzy około 166 cm, choć rozwija się powoli i nadal wygląda przy swoich rówieśnikach na zdecydowanie młodszego. "Nawet jeśli będzie w przyszłości wysoki, to może dobrze skakać. Tacy zawodnicy także potrafią daleko szybować. Musi jednak przestrzegać diety" - radzi mu mistrz olimpijski z Sapporo.

Zakopiańczyk jednak nie powinien z tym mieć żadnych problemów, bo trenerzy bardzo o niego dbają. "Klimek jest szczuplejszy od swoich rówieśników i dlatego też jest oszczędzany na treningach. Na siłowni czasami podniesie sztangę ważącą 10 kilogramów. Większych ciężarów mu nie dajemy, bo nie można go przecież przeciążyć. Dobrze również, że nie ma już wokół niego takiego zamieszania jak dwa lata temu" - tłumaczy trener kadry młodzieżowej Adam Celej.

>>> Czytaj także: PŚ: Zakopane zadarło z prawem

Reklama

p