Valverde (grupa Caisse d'Epargne) nie będzie mógł startować do stycznia 2012 roku w żadnych wyścigach. Przed wyrokiem CAS, gdy kara dyskwalifikacji obowiązywała tylko we Włoszech, Hiszpan mógł rywalizować w innych krajach. Na początku maja wygrał wyścig Tour de Romandie. 30-letni zawodnik zamieszany jest w aferę dopingową Puerto.

Reklama

Afera Puerto wybuchła w maju 2006 roku. W gabinecie głównego podejrzanego, doktora Eufemiano Fuentesa w Madrycie, policja zarekwirowała aparaturę do nasycania krwi tlenem, wiele pojemników z krwią i notatki z zaszyfrowanymi nazwiskami klientów. Ponieważ hiszpański wymiar sprawiedliwości umorzył sprawę ze względu na brak odpowiednich przepisów prawnych, śledztwo podjął Włoski Komitet Olimpijski.

Valverde był pierwszym zagranicznym kolarzem zamieszanym w aferę Puerto, który stanął przed trybunałem CONI; 11 maja 2009 roku został ukarany dwuletnim zakazem startów we Włoszech. Według CONI, nie było żadnych wątpliwości, że pojemnik numer 18, zawierający krew z erytropoetyną, który zarekwirowano podczas operacji Puerto, należał do Valverde.

Koronnym dowodem było porównanie kodu DNA z tej próbki z krwią pobraną od kolarza podczas Tour de France w 2008 roku, gdy wyścig na krótko wjechał na terytorium Włoch. O winie Hiszpana miały świadczyć także dokumenty potwierdzające przelewy finansowe między nim a Fuentesem.

Valverde konsekwencje udziału w aferze Puerto zdążył już ponieść. Nie wystartował m.in. w ubiegłorocznym Tour de France, ponieważ jeden z etapów zahaczał o terytorium Włoch. Ścigał się za to z sukcesami w innych krajach, wygrywając m.in. dookoła Katalonii, Dauphine Libere i Vuelta a Espana. Dało mu to drugie miejsce, za rodakiem Alberto Contadorem, w rankingu UCI na zakończenie sezonu 2009. W tym roku był drugi w Dookoła Kraju Basków, trzeci w klasyku Liege-Bastogne-Liege i pierwszy w Tour de Romandie.

Wyrok CAS zapadł stosunkiem głosów 2:1. Tegoroczne rezultaty uzyskane przez Hiszpana zostaną anulowane; musi on także zwrócić wszystkie otrzymane nagrody finansowe. Anulowane nie będą jednak wyniki z ubiegłego roku, m.in. zwycięstwo w Vuelta Espana.

Valverde nigdy nie został bezpośrednio podczas testów przyłapany na stosowaniu zabronionych środków dopingowych.