Dziennik Gazeta Prawana logo

Roller-derby, czyli ostre dziewczyny na wrotkach

12 listopada 2007, 10:49
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Bijatyka, wrotki i piękne dziewczyny. Czego więcej potrzeba, by sport stał się emocjonujący? Kobiece roller derby, czyli wyścigi na wrotkach skąpo ubranych dziewczyn, które nie stronią od rękoczynów, przeżywa drugą młodość. Pierwsza minęła w latach 30. ubiegłego wieku.
Polski Związek Fitness i Wellness określa roller derby mianem brutalnych wyścigów wrotkarskich z elementami pokazu go-go oraz widowiskiem "skierowanym głównie do miłośników mniej lub bardziej pozorowanej agresji oraz niewyszukanej erotyki". Agresja tak, ale i wysportowane ciało, co w dzisiejszych USA cenniejsze niż skarb.

Ta "modyfikacja klasycznych wyścigów wrotkarskich jest z założenia sportem, którego główną atrakcją jest niezliczona ilość kolizji i zderzeń pomiędzy zawodnikami" - czytamy na portalu pzfw.pl. Jak na dynamiczne widowisko przystało, zasady są proste: dwie drużyny po pięć osób, w tym obrońcy/blokerzy i napastnik, który okrążając tor, musi dublować przeciwników.

Za każdego jest punkt, więc blokerzy przeciwnika chcą go powstrzymać. Uderzenie pięścią, łokciem czy nogą są tak samo uprawnione. Cały mecz składa się z dwóch piętnastominutowych pojedynków.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj