Jego debiut w greckiej lidze był prawdziwym "wejściem smoka". Kapitan reprezentacji Polski strzelił zwycięskiego gola w swoim pierwszym meczu w barwach Larissy. Maciej Żurawski liczy, że będzie jeszcze lepiej. "Żuraw" przyznał, że zdecydowanie bardziej odpowiada mu grecki niż szkocki klimat.
Żurawski miał już dość "wyspiarskiej" szarzyzny. "Wystarczy, ze widzę przed sobą palmy i drzewa oblepione pomarańczami i już wiem, w jakim klimacie wolę przebywać" - mówi z uśmierchem Polak.
Zmiana otoczenia bardzo pomogła "Żurawiowi". Nasz napastnik w Celtiku nie mieścił się w składzie, natomiast w Larissie ma pewne miejsce w wyjściowej jedenstce.
Polak już w pierwszym meczu został nowym bohaterem greckich kibiców. "Po moim debiucie starałem się wsłuchać w tekst i rzeczywiście coś tam było o "Żurawiu". To
miłe. Szybko się wkradłem w ich łaski, a przecież najbliższy ligowy mecz znowu gramy na naszym stadionie. Będzie okazja zacieśnić tę przyjaźń" - mówi "Przeglądowi
Sportowemu" reprezentant Polski.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|