Ogromnego pecha ma Gabor Straka. Podstawowy piłkarz Ruchu Chorzów nie wystąpił w sobotnim meczu z Wisłą Kraków, bo jest poważnie chory. W piątek lekarze stwierdzili u niego zapalenie prostaty. Pierwsze diagnozy mówiły o tym, że choroba wyeliminuje zawodnika z gry do końca sezonu - informuje "Fakt".
Na szczęście okazuje się, że Straka prawdopodobnie wróci na boiska za kilkanaście dni.
"Czuję się już lepiej" - mówi "Faktowi" pomocnik Niebieskich, który obecnie przebywa na rodzinnej Słowacji. "W przyszłym tygodniu pojawię się jednak w Chorzowie na treningach" - dodaje Straka, który być może na mecz z Bełchatowem (19 kwietnia) będzie zdolny do gry.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|