Wołająca o pomstę do nieba decyzja sędziego odebrała Tomaszowi Gollobowi prowadzenie w żużlowych mistrzostwach świata. Podczas GP Europy największy rywal Polaka Nicki Pedersen zajął trzecie miejsce, chociaż... w ogólne nie powinien być w finale!
Do skandalu doszło w biegu półfinałowym, w którym Pedersen walczył zaciekle z Jasonem Crumpem. Na ostatnim wirażu widząc, że nie da już rady wyprzedzić Australijczyka, po lekkim jak
piórko kontakcie z motorem rywala upadł, jakby raził go piorun.
Frank Ziegler, który do soboty sędziował w zaledwie dwóch GP, wykluczył... Crumpa. A Duńczykowi, mimo iż nie dojechał nawet do mety, sprezentował przepustkę do finału. Dzięki temu
Pedersen był trzeci i w klasyfikacji generalnej wyprzedził Golloba.
"Na powtórkach dokładnie widać, jak spryciarz Pedersen wykonał taki ruch ciała, by delikatnie upaść na tor" - analizuje w rozmowie z "Super Expressem" Krzysztof Cegielski.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane