Za zwycięstwo w Roland Garros Nadal otrzymał czek na 1,12 mln euro. Jego finałowy rywal dostał 560 tys. euro.

Reklama

W poniedziałek Hiszpan wróci na prowadzenie w rankingu ATP World Tour, w którym wyprzedzi Rogera Federera. Szwajcar nie obronił w Paryżu tytułu wywalczonego przed rokiem - odpadł w ćwierćfinale po porażce z Soederlingiem, który zrewanżował mu się za ubiegłoroczną porażkę w finale.

Nadal wcześniej triumfował w stolicy Francji w latach 2005-08, a przed rokiem przegrał w czwartej rundzie właśnie ze Szwedem. W tegorocznej edycji Hiszpan był rozstawiony z numerem drugim, a Soederling - piątym.

Nadal wziął srogi rewanż na swoich ulubionych kortach w Paryżu, wygrywając w ciągu dwóch godzin i 18 minut. W niedzielę od pierwszej do ostatniej wymiany potrafił zachować zimną krew i skutecznie wykorzystywał każdy błąd rywala, a sam grał ryzykownie, ale bardzo pewnie.

Odnotował tylko 16 niewymuszonych błędów, przy 45 po stronie przeciwnika. Szwed nieznacznie lepiej wypadł w statystyce wygrywających uderzeń 32-28, ale popełnił cztery podwójne błędy serwisowe i miał siedem asów, a Nadal, odpowiednio, jeden i siedem.