Od kiedy Tomasz Kuszczak jest nowym bramkarzem Manchesteru United, nie wystarcza mu jego prawie nowy mercedes klasy C. Dlaczego? Bo pod bramą brytyjskiego klubu stoją same hummery.
"Muszę zmienić samochód" - zwierza się piłkarz "Faktowi".
Choć na sławnym stadionie Czerwonych Diabłów - Old Trafford - był trzy razy, Kuszczak do tej pory nie może wyjść z podziwu. "Kiedy pierwszy raz szedłem do szatni, spodziewałem się spotkać w niej kilku bufonów, a nie było żadnego" - wspomina pierwszy Polak w klubie z Manchesteru. I zdradził, że trener klubu - Alex Ferguson - obiecał mu już grę w dziewięciu meczach w tym roku. "Ferguson jest super, chłopaki są super, klub jest super" - cieszy się Kuszczak.
I nic dziwnego. Manchester United jest, obok Realu Madryt, najbogatszym klubem świata. Jego roczne dochody wynoszą ponad miliard złotych. Nic zatem dziwnego, że niemiecka limuzyna to dla Kuszczaka za mało.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|