W zamian za cenne informacje Wojciech K., były prezes Zawiszy Bydgoszcz (podał się do dymisji), może otrzymać status świadka koronnego i liczyć na nadzwyczajne złagodzenie kary - dowiedział się nieoficjalnie DZIENNIK. W sezonie 2004/06 aż dwadzieścia meczy jego zespołu prowadzili sędziowie albo już zatrzymani przez policję, albo związani z bossem piłkarskiej mafii w Polsce - Ryszardem F. ps. Fryzjer.
Policja zatrzymała już prawie 40 działaczy piłkarskich, uwikłanych w korupcję. Wśród nich są: działacze sportowi, sędziowie, obserwatorzy PZPN, trenerzy i piłkarze. Na początku śledztwo obejmowało tylko trzecią ligę. Teraz wkroczyło do ekstraklasy. I to nie koniec. Jeszcze w tym tygodniu będą kolejne zatrzymania. Śledczy są coraz bliżej samych władz Polskiego Związku Piłki Nożnej. Czy możliwe więc, że i ludzie z PZPN będą wychodzić w kajdankach? "Nie zaprzeczam" - mówi DZIENNIKOWI prokurator krajowy Janusz Kaczmarek.
Według Kaczmarka władze związku zachowują się arcypodejrzanie. Śledczy nie wierzą, że "góra" nic nie wiedziała o działalności "Fryzjera". Nie mieści im się w głowie również to, że PZPN nie ruszył nawet palcem w sprawie skorumpowanych działaczy. W dodatku związek bezczelnie zarzuca prokuratorom, że kierują się w tej sprawie politycznymi pobudkami.