Minister nie ukrywa, że powodem decyzji jest gigantyczna afera korupcyjna w polskiej piłce. Prokuratorzy prawie codziennie wyłapują kolejnych łapówkarzy wśród działaczy, sędziów i obserwatorów polskich lig. W aresztach siedzi już kilkadziesiąt osób.
Tzw. postępowanie administracyjne ma wyjaśnić, czy w PZPN łamane było prawo i dlaczego związek nie reaguje na aferę korupcyjną. Nie wiadomo, jak długo potrwa sprawdzanie związku. Postępowanie może zakończyć się tylko umorzeniem sprawy lub zawieszeniem władz PZPN i wprowadzeniem do związku kuratora. Ale o umorzeniu nikt nawet nie wspomina...
"Chcę zapewnić szefa FIFA, że decyzja o zawieszeniu władz związku nie jest polityczna" - zapewnił dziś na konferencji minister sportu Tomasz Lipiec.
Obrońcy prezesa Listkiewicza wmawiali bowiem wszystkim, że próba odwołania czy zawieszenia szefów PZPN będzie oprotestowana przez władze światowej piłki i FIFA może w odwecie wykluczyć
polskie zespoły z międzynarodowych rozgrywek.
Minister dodał, że na stanowisko kuratora wyznaczono już nawet konkretną osobę. Kogo? Tego szef polskiego sportu nie ujawnił, choć zapewnił, że ta osoba zna się bardzo dobrze na piłce
nożnej, ale nie jest związana z obecnymi strukturami PZPN. Plotkowano, że funkcję tę obejmie Zbigniew Boniek, lecz ten zaprzeczał.