Rosjanie, Amerykanie, Żydzi, Irańczycy - to oni będą wkrótce rządzić w lidze angielskiej - pisze DZIENNIK. Premiership - najstarsza liga świata, zacna i słynąca z wielkich tradycji - wtopiła się w świat globalizacji.
Chelsea to rosyjski Żyd Roman Abramowicz. Manchester United - Amerykanin Malkolm Glazer. Do tych klubów dołączył West Ham. Tyle że nie wiadomo, kto stoi za gigantycznymi pieniędzmi, wpompowanymi w klub.
A dzieją się rzeczy dziwne. West Ham United, nad którym trzy lata temu wisiało widmo bankructwa, ściąga dwóch graczy klasy światowej: Carlosa Treveza i Javiera Macherano. I nie płaci za Argentyńczyków ani grosza. Wszyscy zachodzą w głowę, jak to możliwe.
Aby lepiej zrozumieć, co się dzieje w Premiership, można spojrzeć na tę ligę, jak na grę w Monopol dla miliarderów. Dziś jeden kupi sobie klub za 100 milionów, jutro drugi za 75 milionów. Przedstawienie trwa i liczy się tylko to - pisze DZIENNIK.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|