Dziennik Gazeta Prawana logo

Minister nie przyznał stypendium, bo nie miał ochoty

12 października 2007, 13:32
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Dlaczego student Politechniki Warszawskiej, wicemistrz Polski w taekwondo, nie dostał stypendium za wybitne osiągnięcia w sporcie? Bo - jak uznał dziś sąd - minister nauki może przyznać takie stypendium komu chce. A temu studentowi akurat nie chciał. I już.

Student to trzykrotny wicemistrz Polski, wygrał nawet zawody w Anglii. Spełniał wszystkie wymogi, by dostać stypendium ministra. 1300 zł co miesiąc pozwoliłoby chłopakowi spokojnie trenować, wyjeżdżać na zawody za granicę i odnosić kolejne sukcesy. Dla siebie i Polski.

Zgłosił się więc po stypendium we wrześniu ubiegłego roku, ale minister pieniędzy mu nie dał. Wkurzony, ministra zaskarżył. Dzisiaj Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że minister mógł odmówić stypendium, bo... może je przyznać komu chce, a skoro temu chłopakowi akurat nie chciał, to nie ma sprawy.

Student czuje się pokrzywdzony, ale nic nie poradzi. No, chyba że zmieni dyscyplinę. Np. na szachy...

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj