Komplementy pod adresem Kubicy płyną ostatnio ze wszystkich stron. "Tacy ludzie są przyszłością tego sportu" - mówi legenda Formuły 1, Niki Lauda. Wielkim fanem talentu polskiego kierowcy okazał się także Frank Williams, właściciel i szef zespołu Williams. "Potrzebujemy takich nowych supergwiazd" - powiedział Anglik. Jego kierowcy wywalczyli 7 tytułów mistrza świata i 9 razy wygrywali wśród konstruktorów.
Williams mógłby właściwie pokierować karierą Kubicy. Zorientował się już, że w najbardziej prestiżowych wyścigach świata następuje rewolucja. Starych, doświadczonych mistrzów zastępują młodzi kierowcy, przyciągający swoją widowiskową jazdą nowych kibiców. Kubica jest jednym z nich.
Człowiek, który zatrudnił Kubicę w teamie BMW-Sauber na razie nie robi nic, żeby go zatrzymać. "Nie ma pośpiechu, decyzję ogłosimy dopiero po ostatnim wyścigu sezonu" - powtarza tylko Mario Theissen. Oby się nie przeliczył, bo utrata Polaka może go sporo kosztować.