Były trener reprezentacji Jerzy Engel wie, jak uzdrowić polską piłkę. Na pomoc piłkarzom przybędą tajemne moce. Na bazę przed meczem z Portugalią wybrano ośrodek Tadeusza Ceglińskiego w Tychach. Bioenergoterapeuta wybudował olbrzymią piramidę, wzorowaną na tej Cheopsa - donosi "Fakt".
Engel lubi jeździć do Ceglińskiego i jego tyskiej piramidy. Znajomość obu panów sięga 1998 roku - czasów pracy Engela w warszawskiej Polonii. Jak podaje "Fakt", potem była ona kontynuowana, bo do Tych jeździła też reprezentacja i Wisła Kraków pod wodzą obecnego wiceprezesa PZPN.
Wygląda na to, że selekcjoner Leo Beenhakker nie tylko przestał decydować o kształcie sztabu szkoleniowego, ale też o doborze miejsc, w których zakwaterowana jest kadra. Bo jaki sens ma mieszkanie akurat w tyskiej piramidzie, która nie jest ani najlepsza, ani najtańsza na Śląsku?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|