"Ta walka była najlepszą, jaka pojawiła się w naszej stacji w ostatnich latach. Zrobiliśmy świetny biznes. Wszyscy pytają, kiedy będą powtórki, a ja już myślę o następnym pojedynku Adamka" - mówi Jim Lampley, komentator HBO, stacji, która transmitowała walkę naszego boksera.
Prawa do transmitowania walk Polaka chce zdobyć także inna stacja, Showtime. "Ludzie z tej telewizji już dzwonili do mnie chcąc podpisać kontrakt z Tomkiem" - zdradza DZIENNIKOWI Ziggy Rozalski, menedżer Adamka.
Polak ma niezaprzeczalny atut - pas mistrza świata WBC. I dlatego wszyscy czołowi pięściarze chcą się z nim spotkać w ringu. "Trwają negocjacje. Na pewno najbliższym rywalem Tomka będzie bokser z najwyższej półki" - mówi Rozalski.
Don King, promotor Adamka, chce, aby Polak walczył jak najszybciej. Realna data to przełom stycznia i lutego przyszłego roku. "Nie ma takich nazwisk z elity, które by nas nie interesowały" - twierdzi King, który znów jest zakochany w naszym bokserze. A raczej w pieniądzach, jakie może zarobić dzięki sprzedaży praw telewizyjnych do walk Polaka.
Adamek czeka na informacje o kolejnym rywalu w rodzinnych Gilowicach. "Moim marzeniem jest spotkać się w ringu z Royem Jonesem" - twierdzi. "Nie mam też nic przeciwko walce z Antonio Tarverem, Bernardem Hopkinsem czy Glennem Johnsonem. Najważniejsze, że nie będę musiał czekać na nią rok, tak jak to było ostatnio. Wreszcie zostałem doceniony" - przyznaje nasz mistrz.