Oj nieładnie, panie trenerze! "Fakt" przyłapał Wdowczyka jak popalał fajeczki podczas meczu. Szkoleniowiec Legii krył się z tym jak dzieciak w podstawówce, ale cóż...
nie wyszło.
"Fakt" przyłapał Wdowczyka na popalaniu szluga w czasie meczu z Pogonią Szczecin - zupełnie jak za czasów szkolnych. Najpierw wzrok rozbiegany w dwie strony, czy na pewno nikt
nie patrzy? Szybki dymek... Otaczamy papieroska dłonią, by nikt nie widział, uwaga... szybki, dyskretny "buszek", teraz nie wydmuchujemy dymu jak lokomotywa, tylko powoli,
leciutko popuszczamy z kącika ust, najlepiej żeby drugi trener dyskretnie się nachylił i zasłonił... Uff, udało się. Teraz jeszcze kilka razy to samo i nerwowo wyrzucamy pół
papieroska.
Niestety, ta fajeczka będzie sporo kosztowała niegrzecznego Wdowczyka - trener Legii zapłaci co najmniej 500 złotych. "Palenie na ławce podczas meczu jest zakazane przez regulamin
Ekstraklasy SA. Jest ono ujęte w grupie przewinień, za które grozi kara finansowa od 500 złotych w górę.