Dziennik Gazeta Prawana logo

HANS nie pozwoli urwać Kubicy głowę

12 października 2007, 13:55
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kierowcy Formuły 1 na niego narzekają, bo jest niewygodny, utrudnia koncentrację i na dodatek ogranicza swobodę ruchu głową. Ale gdyby nie HANS - system ochrony głowy i karku - czołowe zderzenie z przeszkodą mogłoby się skończyć nawet urwaniem głowy - pisze dzisiejszy "Fakt".

HANS składa się z przypinanej do kasku obroży z włókien węglowych, przyciskanej pasami bezpieczeństwa do ramion kierowcy. W Formule 1 jest obowiązkowy od 2003 roku. Przy czołowym uderzeniu w inny samochód system zapobiega gwałtownemu ruchowi głowy w przód. Zmniejsza przeciążenia działające na głowę oraz szyjny odcinek kręgosłupa.

Takie zabezpieczenie przyda się zwłaszcza na ostatnim w tym sezonie wyścigu o Grand Prix Brazylii. Dlaczego? Bo jest tam mnóstwo niebezpiecznych zakrętów. Brazylijski obiekt jest w tym sezonie jednym z trzech, na których skręca się w lewo. Mięśnie szyi kierowców nie są do tego przyzwyczajone, bo na pozostałych 15 torach jeździ się i skręca w prawo.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj