Wisła Płock nie wygrała w lidze od sierpnia i zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli. W zespole zdobywców Pucharu Polski konflikt goni konflikt. Zawodnicy podzielili się na trzy grupy: czeską, polską i serbską. Żarko Belada, wybrany w ostatnim sezonie najlepszym piłkarzem Wisły, nie przychodził na treningi przez kilka dni. Powód? Działacze zarzucili mu, że obstawiał porażki drużyny u bukmacherów. Bo ktoś tam widział, jak to serbski zawodnik idzie po porażce do banku i wypłaca dużą ilość pieniędzy...
Z kolei zawodnicy zarzucają czeskiemu trenerowi Josefowi Csaplarowi, że faworyzuje swoich rodaków. "Jeśli przegramy, to winni są Polacy i Serbowie. Jeśli wygramy, to tylko i wyłącznie zasługa Pepiczków" - skarży się jeden z polskich piłkarzy Wisły.
Płocka drużyna zajmuje miejsce trzecie od końca. Zanotowała zaledwie jedną wygraną, pięć remisów i pięć porażek. Nie wiadomo, czy porażki "sprokurował" Belada, czy wynikają one z rozkładu drużyny.