Byłego reprezentanta Polski widzą też w Łodzi. "To jedyny starszy zawodnik, którego wzięlibyśmy do Widzewa, choć budujemy ten klub z zupełnie innych piłkarzy. On byłby jednak znakomitym punktem odniesienia dla całej drużyny" - marzy się właścicielowi Widzewa Zbigniewowi Bońkowi.
Na razie na przeszkodzie stoi ważny półtoraroczny kontrakt piłkarza w tureckim Trabzonsporze. Ale już teraz oba kluby pierwszoligowe zaczęły robić podchody do Szymkowiaka. Zarówno Lech Poznań, jak i Widzew Łódź wierzą, że to właśnie u nich piłkarz odbuduje formę, którą imponował jeszcze niedawno. Bliżej mu jest do Widzewa, w którym spędził swoje najlepsze lata. Sam zapewniał wielokrotnie, że właśnie w Łodzi chciałby zakończyć karierę. Ale znowu te lata spędził pod okiem Smudy, który teraz pracuje w Lechu...