Dziennik Gazeta Prawana logo

Trener Wisły: Polacy są dyskryminowani

12 października 2007, 14:06
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Trener Wisły Kraków Dragomir Okuka widzi jeszcze szansę na wyjście z grupy w Pucharze UEFA. Martwi się tylko orzeczeniem UEFA w sprawie Nikoli Mijailovicia, który wyzywał Benniego McCarthy'ego od Murzynów. Uważa, że dyskwalifikacja jest nie fair.

Po porażkach Wisły z Blackburn i Nancy można dojść do wniosku, że polskie drużyny nie są w stanie kompletnie nic osiągnąć w europejskich pucharach.
To rzeczywiście może tak wyglądać, ale nie zgadzam się, że nic się nie da z tym zrobić. Wisła była słabsza od Blackburn i Nancy, ale tylko odrobinę. O jedną bramkę, oba mecze przegraliśmy 1:2. Jestem pewien, że takie spotkania nam dużo dają i niebawem ta różnica zniknie.

Kiedyś już Wisła radziła sobie w Pucharze UEFA - z Schalke, Parmą, Lazio i wszyscy zapowiadali, że za rok to już będzie kolorowo...
To były inne czasy, prawie pięć lat minęło. Wisła była zespołem gwiazd, które z czasem rozjechały się po świecie. Teraz mamy tę samą nazwę, ale zupełnie inny zespół. Ja też jestem inny. Potrzebujemy jeszcze kilku dobrych zawodników, doświadczeń takich ja to z meczu we Francji i naprawdę będzie dobrze. To będzie wielki zespół. Za rok takie mecze jak z Nancy będziemy wygrywać.

Czego brakuje pana zawodnikom?
Troszeczkę umiejętności. Po prostu. Bo walczyli na całego i nikomu nie mogę odmówić ambicji. Szczęście też się do nas nie uśmiechnęło. Nancy akurat teraz jest na fali, jest w świetnej formie, w czołówce ligi francuskiej. O stracie goli zdecydowały katastrofalne błędy w obronie. W polskiej lidze też takie popełniamy, nawet po kilka razy w meczu, ale rzadko rywal je wykorzystuje. Rywale z innych lig są bezwzględni. Błąd niemal w każdym przypadku oznacza karę.

Brazylijczyk Cleber uchodzi za najlepszego obcokrajowca w polskiej lidze, a na tle Francuzów zaprezentował się beznadziejnie.
Najprościej byłoby odpowiedzieć, że to, co dobre na Polskę, na Europę się nie nadaje. Ale to byłoby pójście na łatwiznę. Po prostu nie można oczekiwać od zawodnika, że w każdym meczu będzie wspaniały.

Nie popełnił pan błędu w ustawieniu drużyny?
Zawsze w przypadku porażki winny jest też trener. Nie uciekam od odpowiedzialności. Przez godzinę mieliśmy korzystny remis, więc ustawienie było dobre.

Kiedyś po przegranych meczach Wisły w europejskich pucharach trenerów osobiście łajał właściciel klubu Bogusław Cupiał...
W ogóle do mnie nie dzwoni. Odkąd jestem w Krakowie, spotkaliśmy się raptem dwa razy.

Istnieje jeszcze szansa na awans Wisły?
Jeśli uda nam się pokonać Basel i Feyenoord, to kto wie. Ja w to wierzę.

W meczu z Nancy wystawił pan tylko jednego napastnika, Brożek nie miał wsparcia...
Pod koniec meczu graliśmy już trzema napastnikami i też nie udało się strzelić drugiego gola. Jeszcze raz powtarzam: za dużo błędów. Kto mógł się spodziewać, że gracze tej klasy, co Cleber czy Cantoro, będą popełniać ich aż tyle?

Brakowało panu Nikoli Mijailovicia?
Nawet bardzo.

Co się dzieje z pana rodakiem? Mijailović sprawia wrażenie człowieka z poważnymi problemami z osobowością. Za rasistowski wybryk w meczu z
Blackburn UEFA go zawiesiła…

Akurat tę sprawę oddzieliłbym od reszty. To była zdecydowanie zbyt surowa kara. Anglicy naciskali na UEFA i dopięli swego, bo nasza pozycja w Europie jest marna. Gdyby to Niemiec, Anglik, albo Francuz przepychał się Bennim McCarthym, to nigdy nie zostałby ukarany w ten sposób.

To kto jest dyskryminowany - Polacy czy Serbowie?
Wszyscy ze wschodniej Europy. Polacy, Rosjanie, Serbowie… Nie ma co ukrywać, mamy pod górkę. Wmawia się nam, że jesteśmy zacofani, że z nas rasiści i oszołomy. Wszystko można mówić o tym Nicoli, ale nie to, że jest rasistą. Znam chłopaka, rozmawiałem z nim szczerze. Tyle się mówi o tej równości w Unii Eropejskiej, ale jak widać, są równi i równiejsi. Uwierzyli wielkiemu McCarthy’emu, że Mijailović obrażał go za kolor skóry, a nie dali wiary Nicoli, że wielki McCarthy lżył jego serbską matkę. To już przecież nie jest rasizm. Według UEFA, matkę wolno obrażać... Sędziowie też bardziej sprzyjają drużynom z tej lepszej części Europy. Fair play co innego znaczy u nich, co innego u nas.

Jest pan przeciwny przystąpieniu Serbii do Unii Europejskiej?
Zastanawiam sie nad tym. Może i będzie się Serbom żyło trochę lepiej. Ale na przykładzie Polski widzę, na czym ta europejska równość polega. Nie jesteście traktowani na równi z innymi członkami Unii. Nie ma co ukrywać. Rządzi ten, kto ma większy budżet. Z biednego Polaka, albo Serba, zawsze zrobią rasistę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj