To jest dopiero sportowiec! Ciężkie pieniądze nie uderzyły mu do głowy. Robert Kubica nadal jest skromnym chłopakiem. Pomaga dziadkom, spędza dużo czasu ze swoją narzeczoną Edytą. Słowem złoty chłopak. Więcej w "Fakcie".
Po zakończonym sezonie Robert Kubica mógłby szpanować drogimi brykami na lazurowym wybrzeżu. Ale taki nie jest. Zamiast tego woli być z rodziną w Krakowie. "Kocham Kraków. To moje miasto i zawsze chętnie tu wracam" - mówi Robert.
Mógłby pójść w ślady innych kierowców Formuły 1 i bawić się w ekscentryka, ale to nie dla niego. Jest normalny. A to pojedzie z przyjaciółmi do włoskiej restauracji i resztę jedzenia każe spakować sobie na wynos. A to pomoże dziadkom i zawiezie ich na badania. Takiego "oryginału" w wyścigach Formuły 1 to jeszcze nie było...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|