Dziennik Gazeta Prawana logo

Sodówka nie uderzyła Kubicy do głowy

12 października 2007, 14:06
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To jest dopiero sportowiec! Ciężkie pieniądze nie uderzyły mu do głowy. Robert Kubica nadal jest skromnym chłopakiem. Pomaga dziadkom, spędza dużo czasu ze swoją narzeczoną Edytą. Słowem złoty chłopak. Więcej w "Fakcie".

Po zakończonym sezonie Robert Kubica mógłby szpanować drogimi brykami na lazurowym wybrzeżu. Ale taki nie jest. Zamiast tego woli być z rodziną w Krakowie. "Kocham Kraków. To moje miasto i zawsze chętnie tu wracam" - mówi Robert.

Mógłby pójść w ślady innych kierowców Formuły 1 i bawić się w ekscentryka, ale to nie dla niego. Jest normalny. A to pojedzie z przyjaciółmi do włoskiej restauracji i resztę jedzenia każe spakować sobie na wynos. A to pomoże dziadkom i zawiezie ich na badania. Takiego "oryginału" w wyścigach Formuły 1 to jeszcze nie było...

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj