Ten to dopiero ma gest! Właściciel i prezes klubu Aston Villa, Randy Lerner, pokazał, że ma serce i zafundował sześciu tysiącom kibiców bilety na środowy mecz Pucharu Ligi z Chelsa w Londynie. Za wszystkie zapłaci ok. 90 tysięcy funtów (pół miliona złotych).
Nie, żeby miał zbiednieć! Randy Lerner ma pieniędzy jak lodu. Na kupno klubu wydał lekką ręką ponad 60 milionów funtów (ok. 360 milionów złotych). Dla niego
wydać 90 tysięcy funtów na bilety, to jak dla innego splunąć. A przy okazji zaskarbi sobie uznanie wśród kibiców. Postąpił bardzo chytrze. W zeszłym roku inny amerykański milioner,
Malcolm Glazer kupił większość udziałów innego angielskiego klubu - Manchesteru United i ma teraz z kibicami na pieńku.
Kibice Manchesteru United mają za złe Glazerowi, że myśli tylko o tym, żeby klub był maszynką do zarabiania pieniędzy. To rozsierdziło fanów "Czerwonych diabłów". Prezes Aston Villi ma inne podejście. A to pojawi się na meczu, pomacha kibicom. A to - tak jak teraz - zafunduje im bilety. Ludzki z niego pan.
Aston Villa zajmuje w tabeli Premiership siódme miejsce. Piłkarze tego klubu zdobyli 15 punktów w 10 meczach.
Kibice Manchesteru United mają za złe Glazerowi, że myśli tylko o tym, żeby klub był maszynką do zarabiania pieniędzy. To rozsierdziło fanów "Czerwonych diabłów". Prezes Aston Villi ma inne podejście. A to pojawi się na meczu, pomacha kibicom. A to - tak jak teraz - zafunduje im bilety. Ludzki z niego pan.
Aston Villa zajmuje w tabeli Premiership siódme miejsce. Piłkarze tego klubu zdobyli 15 punktów w 10 meczach.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|