"Bardzo chciałbym wystąpić w meczu z Belgią, ale nie wiem, czy zdążę wyleczyć kontuzję i wrócić do wysokiej formy" - mówi "Faktowi" Ireneusz Jeleń. Napastnik reprezentacji Polski od miesiąc nie grał, a nawet nie trenował! Dlaczego? Nie przez naciągnięty mięsień, ale dyskopatię.
Piłkarz AJ Auxerre zamiast trenować, jeździ na kolejne badania. Trener Polaka Jean Fernandez niecierpliwie czeka na jego powrót do gry, a niedawno mocną pozycję
Jelenia w zespole potwierdził najważniejszy człowiek w Auxerre, Guy Roux. "Brak Irka uświadomił nam, jak ważnym jest dla nas piłkarzem" - przyznał w programie radiowym
legendarny trener.
Selekcjonerowi polskiej reprezentacji Leo Beenhakkerowi Jeleń też jest potrzebny. Świadczy o tym fakt, że powołał go do kadry na mecz z Belgią, chociaż doskonale wiedział, że piłkarz Auxerre nie wyleczył jeszcze kontuzji.
Francuzi zrobili wszystko, żeby dowiedzieć się, co dolega polskiemu piłkarzowi. Po dokładnych badaniach okazało się, że to dyskopatia. "Mamy lepszych specjalistów od chorób kręgosłupa niż Francuzi. Dlatego za zgodą klubu ściągnąłem Irka na leczenie do Polski" - mówi menedżer piłkarza Tomasz Kaczmarczyk.
Selekcjonerowi polskiej reprezentacji Leo Beenhakkerowi Jeleń też jest potrzebny. Świadczy o tym fakt, że powołał go do kadry na mecz z Belgią, chociaż doskonale wiedział, że piłkarz Auxerre nie wyleczył jeszcze kontuzji.
Francuzi zrobili wszystko, żeby dowiedzieć się, co dolega polskiemu piłkarzowi. Po dokładnych badaniach okazało się, że to dyskopatia. "Mamy lepszych specjalistów od chorób kręgosłupa niż Francuzi. Dlatego za zgodą klubu ściągnąłem Irka na leczenie do Polski" - mówi menedżer piłkarza Tomasz Kaczmarczyk.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|