To może być jedna z przyczyn słabych wyników naszych siatkarek na mistrzostwach świata w Japonii. Mają dość azjatyckiej kuchni i marzą o mięsie - donosi "Fakt".
Można im tylko współczuć! Nasze "Złotka" zamiast zajadać się bogatym w białko mięsem, dostają jakieś świństwa. "Japońskie jedzenie nie jest najgorsze, dziewczyny tęsknią jednak za naszym schabowym czy kiełbasą. Może to niezdrowe, ale jakie smaczne!" - mówi "Faktowi" masażysta polskiej reprezentacji Tomasz Karakula.
Nic dziwnego, że "Złotkom" brakuje sił na parkiecie! Przed przegranymi meczami z Tajwanem i Japonią uraczono je ryżem i owocami morza. To za mało dla dorodnych siatkarek znad Wisły, dlatego zgodnie wołały po meczu: "chcemy mięsa!". Obiecują, że jeszcze powalczą o medale, ale na litość boską, niech je ktoś zabierze na porządny obiad!
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|