Ten to ma klawe życie! Święty Mikołaj przychodzi do Adama Małysza już w listopadzie! W sobotę dostał za darmo jeepa grand cherokee wartego 240 tysięcy złotych. Ale będzie nim jeździć głównie jego żona Iza, bo nasz najlepszy skoczek narciarski zaczyna treningi - pisze "Fakt".
"Teraz będę mógł lądować na czterech nowych kołach" - śmieje się Małysz. Nowy samochód skoczka to supernowoczesny jeep. Ma skórzaną
tapicerkę, napęd na cztery koła, silnik o pojemności 3000 ccm. Olbrzymie auto rozpędzi się nawet do 200 km na godzinę (na liczniku ma 40 km więcej).
"U mnie w Wiśle taki samochód jest w zimie niezbędny. Jak mam pojechać na trening do Zakopanego, to w jeepie czuję się bezpiecznie i wiem, że nie utknę w zaspie. W wolnych chwilach lubię sobie poszaleć na leśnych drogach. Mam znajomych strażników leśnych, którzy mi to pozwalają. Wtedy sprawdzam niezawodność auta" - opowiada "Faktowi" Małysz.
Małysz nie pójdzie jednak w ślady kolegi ze skoczni Janne Ahonena, który w Finlandii w wolnych chwilach jeździ rajdach samochodowych. "Miałem kiedyś propozycję wystartowania w rajdzie 24-godzinnym w Polsce. Samochód jedzie w nim non stop, a tylko zmieniają się kierowcy. Ale nie zdecydowalem się wziąć udziału w tej imprezie. Wolę poszaleć na leśnych drogach" - mówi sportowiec.
"U mnie w Wiśle taki samochód jest w zimie niezbędny. Jak mam pojechać na trening do Zakopanego, to w jeepie czuję się bezpiecznie i wiem, że nie utknę w zaspie. W wolnych chwilach lubię sobie poszaleć na leśnych drogach. Mam znajomych strażników leśnych, którzy mi to pozwalają. Wtedy sprawdzam niezawodność auta" - opowiada "Faktowi" Małysz.
Małysz nie pójdzie jednak w ślady kolegi ze skoczni Janne Ahonena, który w Finlandii w wolnych chwilach jeździ rajdach samochodowych. "Miałem kiedyś propozycję wystartowania w rajdzie 24-godzinnym w Polsce. Samochód jedzie w nim non stop, a tylko zmieniają się kierowcy. Ale nie zdecydowalem się wziąć udziału w tej imprezie. Wolę poszaleć na leśnych drogach" - mówi sportowiec.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|