Dziennik Gazeta Prawana logo

Ebi Smolarek: Wygramy z Belgią

12 października 2007, 14:16
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Euzebiusz Smolarek na zgrupowanie reprezentacji przed meczem z Belgią przyjedzie podbudowany zwycięstwem nad bardzo silnym rywalem. Jego Borussia Dortmund sensacyjnie wygrała z liderem Bundesligi - Werderem Brema 3:1. A co będzie w środę? "Zagramy jeszcze raz tak, jak z Portugalią." - zapowiada na łamach DZIENNIKA Ebi.
Jedzie pan na kadrę w dobrym humorze.
Zawsze jadę w dobrym. Nawet, jak Borussia przegra. Nie mam na co narzekać. Jestem zdrowy, nic mnie nie boli, tylko czuję się nieco zmęczony. Teraz będę mógł trochę odsapnąć. Po meczu z Werderem w końcu czeka mnie niemal pięć dni bez grania. Taka przerwa dobrze mi zrobi.

Trener Bert van Marwijk w każdym meczu ustawia pana na innej pozycji raz z prawej, raz z lewej strony, czasem w środku, w pomocy i w ataku. Nie przeszkadza to panu?
Nie, bo w Bremie, choć musiałem się cofnąć, zagrałem dobry mecz. Po przerwie przy stanie 2:1 dla nas, trener krzyczał na mnie, żebym nie wychodził do przodu. Grałem na lewej pomocy i biegałem od pola karnego do pola karnego za moim obrońcą Clemensem Fritzem. Rzadko zdarzają się mecze, w których trener nie pozwala mi atakować, ale nie narzekam, bo wygraliśmy.

Z powodu biegania za obrońcą znowu nie strzelił pan bramki?
O, zaczynają się typowe pytania polskiego dziennikarza. Liczymy minuty, tak? Między innymi dlatego wyłączyłem dwa tygodnie temu telefon. Nie chcę wkółko odpowiadać na takie pytania.

Przejdźmy do najważniejszego jeśli nie wygracie w Brukseli, to możecie stracić szanse na awans do mistrzostw Europy.
Porozmawiajmy o tym, jak przegramy. Dobrze? Teraz trzeba być optymistą. Zawsze przed spotkaniem myślę, że to będzie mój najlepszy mecz w karierze. Tak jestem nauczony. Optymistą byłem nawet wtedy, kiedy przez pół roku Ruud Gullit trzymał mnie na ławie w Feyenoordzie. Cały czas myślałem sobie - nie martw się Ebi, zmienisz klub i będzie dobrze. I proszę, miałem rację.

A nie będzie znowu tak, że w spotkaniu ze słabszym rywalem zagracie gorzej? Na wielką Portugalię byliście zmobilizowani. Na przeciętną Belgię może tak nie być.
Zagramy jeszcze raz tak, jak z Portugalią. Nie możecie też tak myśleć? Nie możecie pisać, że na pewno będzie dobrze? Spróbujmy współpracować tak, żeby była pozytywna atmosfera. Piszcie o nas źle, ale dopiero kiedy przegramy. Naprawdę ciężko jest czytać negatywne rzeczy w momencie, kiedy wszystko jest dobrze. Rozumiem, że skrytykowaliście nas po meczu z Finlandią...

Po meczu z Portugalią stał się pan w Polsce wielkim idolem. Wszyscy czekają na kolejne gole.
Jestem do tego przyzwyczajony. W Dortmundzie też gram pod presją. Lubię ją czuć, ale dobrą, a nie złą. Chcę, żeby kibice oczekiwali po mnie dobrej gry, a nie martwili się, że mi coś się nie uda.

A co pan sądzi o takiej popularności poza boiskowej typu listy od dziewcząt, od kibiców. Jest pan przygotowany, żeby zastąpić Adama Małysza w roli sportowego idola Polaków?
Naprawdę ja do tej popularności jestem przyzwyczajony od dawna. Listy od kibiców dostaję od początku kariery, tylko może teraz jest ich trochę więcej. Nigdy nie odmówiłem kibicowi zdjęcia, czy autografu. A zauroczenie nagłą popularnością mi nie grozi. Po pierwsze nie mieszkam w Polsce i nie czytam co się o mnie pisze. Po drugie jestem synem Włodzimierza Smolarka. Od małego wiem co to znaczy być popularnym. Jeszcze jako młody chłopak przyzwyczajałem się do wywiadów i zdjęć w gazetach. Poza tym jeśli uznam, że za dużo jest w mediach mojej osoby, to mogę znowu wyłączyć telefon...
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj