DZIENNIKOWI o niemoralnej propozycji opowiedział Jacek Bąk. - "Dzień przed spotkaniem otrzymywałem nieprzyjemne telefony. Belgowie chcieli kupić od nas ten mecz" - powiedział piłkarz, jednak zastrzegł, że nic więcej na razie nie zdradzi.
Wersję tę potwierdza w rozmowie z "Faktem" napastnik, Tomek Frankowski. Mówi, że gdy tylko Bąk usłyszał przez telefon, co mu chcą zaoferować Belgowie, nie wytrzymał i rzucił słuchawką.
Doniesieniami DZIENNIKA jest zszokowany Jan Tomaszewski. Jego zdaniem propozycja łapówki może wywołać skandal międzynarodowy. "Jeśli Bąk dostał taką propozycję i udowodni to, to bardzo dobrze, gdyż należy walczyć z korupcją. Jeśli natomiast tych dowodów nie będzie, to polska reprezentacja narazi się na sankcje UEFA. Wtedy okaże sie, że kapitan drużyny strzelił sobie bramkę samobójczą" - mówi Tomaszewski.
Mamy jednak wspaniały, nieprzekupny zespół! A nasi na boisku pokazali Belgom, jak się gra fair. I wygrali 1:0 po cudownej bramce Matusiaka. I to mimo tego, że ze składu, który rozgromił Portugalię, wypadło aż pięciu graczy.