Dziennik Gazeta Prawana logo

Polski bokser jest jak wulkan, który wybuchnie

12 października 2007, 14:21
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Boksera trzeba drażnić, wzbudzać w nim wściekłość, więzić, a ze smyczy spuścić dopiero przed samą walką. Zły i głodny rozszarpie każdego. Z takiego założenia wyszli chyba trenerzy Krzysztofa Włodarczyka - donosi DZIENNIK.

W najbliższą sobotę "Diablo" zmierzy się ze Steve'em Cunninghamem o pas mistrza świata w wadze junior ciężkiej. Teraz bokser przygotowuje się do walki. Wszystko z dala od domu, znajomych, pokus.

Najgorzej jest z jedzeniem. "Diablo" lubi podjeść smacznie, a tymczasem dostaje jedzenie wegetariańskie. "Jem głównie gotowane makarony, dawno odstawiłem pieczone mięso, które lubię" - przyznał pięściarz.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj