Piłka ręczna jest drugą najbardziej popularną dyscypliną w Niemczech. Zaraz po futbolu. Nic więc dziwnego, że najlepsi w tej dyscyplinie są prawdziwymi idolami. W tym gronie jest także Polak, Grzegorz Tkaczyk, gwiazda SC Magdeburg. Piłkarz wyjaśnił DZIENNIKOWI jakim cudem załapał się do bundesligi.
"Na młodzieżowych mistrzostwach Europy wypatrzył mnie ówczesny trener, Alfred Gislasson. Wtedy było o wiele trudniej o transfer Polaka do Bundesligi. Nie należeliśmy jeszcze do Unii, a przepisy mówiły, że w każdym klubie może być tylko dwóch zawodników spoza niej" - mówi DZIENNIKOWI najlepiej opłacany polski gracz.
Zarabia przynajmniej sześć razy tyle co gwiazdy w naszej lidze, a więc około 100 tysięcy złotych miesięcznie. Tkaczyk ma jeszcze jedno marzenie do spełnienia. Chce zagrać w Barcelonie i rozsławić polskiego szczypiorniaka na świecie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|