Trenerzy siatkarskich reprezentacji 10 najlepszych drużyn mistrzostw świata w Japonii nie docenili Polaków. Według nich, żaden z naszych zawodników nie zasłużył, aby znaleźć się w najlepszej drużynie minionego roku. W typowaniu najwięcej głosów otrzymał Brazylijczyk Giba.
Sondę przeprowadziła włoska gazeta "La Gazzetta dello Sport". Poprosiła 10 selekcjonerów o wybranie najlepszych siatkarzy minionego roku. Pierwsze
miejsce zajął niesamowity Giba. Wybór Brazylijczyka nikogo nie dziwi. Był on w tym roku bezsprzecznie największą gwiazdą siatkarskich parkietów w 2006 roku.
Jednak dużym zaskoczeniem jest brak w pierwszej szóstce Polaków. Widocznie na trenerach zagranicznych reprezentacji gra naszych zawodników i srebrny medal zdobyty na mistrzostwach świata nie zrobiły wrażenia. Najwięcej głosów z podopiecznych Raula Lozano dostał Mariusz Wlazły. Na siatkarza Skry Bełchatów swój głos oddali Peter Blange z Holandii i Antonio Giacobbe z Tunezji.
Giba w głosowaniu wyprzedził innych Brazylijczyków: Ricardo i Gustavo. Obok nich w najlepszej drużynie znaleźli się Ivan Miljković z Serbii, Stefan Hubner z Niemiec, Matej Kazijski z Bułgarii i jako libero kolejny Brazylijczyk - Sergio.
Jednak dużym zaskoczeniem jest brak w pierwszej szóstce Polaków. Widocznie na trenerach zagranicznych reprezentacji gra naszych zawodników i srebrny medal zdobyty na mistrzostwach świata nie zrobiły wrażenia. Najwięcej głosów z podopiecznych Raula Lozano dostał Mariusz Wlazły. Na siatkarza Skry Bełchatów swój głos oddali Peter Blange z Holandii i Antonio Giacobbe z Tunezji.
Giba w głosowaniu wyprzedził innych Brazylijczyków: Ricardo i Gustavo. Obok nich w najlepszej drużynie znaleźli się Ivan Miljković z Serbii, Stefan Hubner z Niemiec, Matej Kazijski z Bułgarii i jako libero kolejny Brazylijczyk - Sergio.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
Zobacz
|
