Byrd nie boksował od czasu ubiegłorocznej porażki z Władymirem Kliczko. Wcześniej, przez prawie dwa i pół roku, był mistrzem świata organizacji IBF w wadze ciężkiej.
Latem mówiono, że Byrd mógłby przejść do kategorii junior ciężkiej i boksować o mistrzostwo świata z O'Neilem Bellem. Nic z tego nie wyszło. Nie było konkretów ze strony stacji
telewizyjnych, a Byrd uważa, że wina w głównej mierze była po stronie Bella, który chciał za dużo pieniędzy.
Bokser przez chwilę nawet chciał definitywnie zakończyć karierę. Doszedł jednak do wniosku, że może warto jeszcze trochę poboksować. Rywal Byrda jest jeszcze starszy od niego. Ma już 40
lat. To Paul Marinacci Bokser z dobrym bilansem walk (22-2-2, 9 KO), ale bez spektakularnych sukcesów.
Chris Byrd od kilku lat jest żarliwym chrześcijaninem. Wychodzi na ring przy dźwiękach chóru gospel. Czasem sam śpiewa w swojej parafii. Jego siostra jest zawodową zapaśniczką.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
