W pierwszym dniu biało-czerwoni w nie najlepszym stylu pokonali w Alicante Algierię 28:27. Jednak jeszcze przed turniejem zapowiadali rewanż za porażkę z Serbią w styczniowym meczu inaugurującym mistrzostwa Europy w Belgradzie (18:22).
"Doskonale znamy Polaków, a oni nas. Wiemy, że chcą się nam zrewanżować za Euro, ale to normalna motywacja w sporcie. Moim zdaniem polscy zawodnicy to klasa światowa" - powiedział Żarko Sesum.
Rozgrywający reprezentacji Serbii występuje w niemieckim klubie Rhein-Neckar Loewen wspólnie z Karolem Bieleckim i Krzysztofem Lijewskim.
"Z obu stron były żarty i prowokacje, jak w tego typu sytuacjach. Na parkiecie nie będzie jednak przyjaźni - ja gram dla Serbii, a Krzysiek i Karol dla Polski" - dodał Sesum.
W piątek wicemistrzowie kontynentu stoczyli z Hiszpanami zacięty bój. Gospodarze przewagę uzyskali dopiero w ostatnich trzech minutach i ostatecznie wygrali 30:27. Jeśli Serbowie chcą zachować szanse awansu do igrzysk, muszą pokonać biało-czerwonych. Z kolei zwycięstwo podopiecznych Bogdana Wenty da im prawo do gry w Londynie, przy sobotnim sukcesie Hiszpanów nad Algierią. Wówczas niedzielne spotkania miałyby charakter tylko towarzyski.
- przyznał Ivan Nikcevic, który przeciwko Hiszpanom miał stuprocentową skuteczność (5/5).
Polski zespół doskonale zna również Rastko Stojkovic, który na co dzień występuje w Vive Targi Kielce.
- powiedział Stojkovic.
W składzie na mecz z wicemistrzami Europy trener Wenta dokonał dwóch zmian. Do podstawowej szesnastki dołączyli Mariusz Jurkiewicz i Mateusz Jachlewski. Natomiast na trybunach zasiądą Zbigniew Kwiatkowski i Tomasz Tłuczyński.