Dziennik Gazeta Prawana logo

Matczak po operacji. Pływak nadal jest w śpiączce

17 kwietnia 2012, 12:13
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Mateusz Matczak
Pływak jest już operacji/Newspix
Mateusz Matczak przeszedł operację usunięcia krwiaka i zmniejszenia obrzęku mózgu. 23-letni zawodnik nadal przebywa w stanie śpiączki farmakologicznej w łódzkim szpitalu im. Barlickiego. Nadal też nie wiadomo, co było powodem urazów reprezentant Polski w pływaniu

- powiedział we wtorek PAP ordynator oddziału anestezjologii i intensywnej terapii szpitala prof. Wojciech Gaszyński.

Dodał, że trzeba "ustabilizować pacjenta", więc trudno powiedzieć, jak długo będzie utrzymywany w śpiączce. Decyzja o ewentualnym wybudzeniu być może zostanie podjęta po zakończeniu konsultacji neurologicznych i neurochirurgicznych.

Matczak z obrażeniami głowy i ręki trafił do szpitala w nocy z soboty na niedzielę.

Pływaka w niedzielę po godz. 3.20 rano u zbiegu ulic Kościuszki i Struga w Łodzi znalazł patrol straży miejskiej. Był nieprzytomny, więc funkcjonariusze wezwali pogotowie ratunkowe, które przewiozło go do szpitala im. Barlickiego na oddział intensywnej opieki medycznej.

Według policji 23-latek trafił do szpitala jako osoba niezidentyfikowana. Wiadomo, że był nietrzeźwy; badanie wykazało, że miał 2,5 promila alkoholu w organizmie. Dopiero w szpitalu rozpoznali go znajomi. Nadal nie wiadomo w jakich okolicznościach doznał obrażeń.

Jak ustalono w nocy pływak bawił się ze znajomymi w jednym z łódzkich klubów. W pewnym momencie wyszedł z lokalu. Kamery miejskiego monitoringu zarejestrowały go ok. godz. 3.10 w nocy, jak stał oparty o ścianę budynku. Kilkanaście minut później leżącego na chodniku przy jezdni mężczyznę znaleźli strażnicy miejscy zaalarmowani przez przejeżdżającego obok kierowcę.

Policja przesłuchała tego kierowcę, strażników miejskich, znajomych pływaka i zapoznała się z miejskim monitoringiem. - powiedziała PAP rzeczniczka łódzkiej policji podinsp. Joanna Kącka.

Według policji jest mało prawdopodobne, że pływak stał się ofiarą pobicia, czy napadu. Nie miał widocznych śladów wskazujących na pobicie np. zasinień czy innych widocznych urazów. Miał też przy sobie m.in. telefon komórkowy oraz inne przedmioty, które mogłyby wskazywać, że nie padł ofiarą napadu.

Lekarz nie wykluczył natomiast, że obrażenia powstały na skutek upadku. "Nie możemy na tym etapie wykluczyć, że ktoś się przyczynił do powstania tych obrażeń. Ktoś mógł np. popchnąć mężczyznę, albo mógł zostać on uderzony przez jadący samochód" - dodała rzeczniczka. Według policji do wyjaśnienia sprawy konieczne będzie przesłuchanie samego pływaka.

23-letni Matczak jest wychowankiem MKS Trójka Łódź. Reprezentował również barwy MKP Szczecin i AZS AWF Warszawa. Ostatnio znów trenował w macierzystej Trójce. Jest wielokrotnym mistrzem i rekordzistą Polski. W swoim dorobku ma też m.in. tytuł mistrza świata juniorów na 400 m stylem dowolnym, a także mistrzostwo Europy juniorów na 400 m dowolnym i zmiennym.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj