W całej sprawie nie chodzi bowiem o przemoc domową. Przyczyna jest bardziej prozaiczna. Bode Miller wraz ze swoją żoną Morgan wybrał się na pole golfowe.

Reklama

Słynny narciarz alpejski tego dnia miał wyjątkowo źle ustawiony celownik. Zamiast do dołka trafił piłeczką w oko swojej partnerki.

To był strzał prosto w twarz z ręki mojego kochanego małżonka. Wciąż go jednak kocham - napisała Morgan na Twitterze.